Po burzy kryzysowej, kiedy to „walił się świat", w fazie depresji rozmiary produkcji są niższe od rozmiarów sprzedaży. Różnicą wypełniają nadmierne zapasy, będące efektem nadwyżki produkcji nad efektywnym popytem, co bezpośrednio doprowadziło do kryzysu. Dlatego kryzysy są często nazywane kryzysami nadprodukcji; jest to oczywiście nadprodukcja względna, na którą znalazłby się zbyt, gdyby nie ograniczenie siły nabywczej świata pracy. Zapasy te są jednak stopniowo upłynniane. (Z historii znane są przypadki celowego ich niszczenia; przysłowiowe stało się spalanie nadmiernych zapasów kawy. Ale jest to tylko jeden przykład. Z wielkiego ich zestawu można podać jeszcze, iż w czasie wielkiego kryzysu lat trzydziestych jeden z koncernów gałęzi elektrotechnicznej skonstruował maszynę do zgniatania nadmiernych zapasów żarówek). Wraz z wyczerpaniem się zapasów rozmiary popytu stają się wyższe od rozmiarów produkcji. Produkcja może wreszcie „drgnąć"; jest to pierwsza jaskółka fazy ożywienia. Wzrost produkcji oznacza wzrost zatrudnienia i spadek bezrobocia, a więc wzrost dochodów ludności. Zwiększa to oczywiście popyt, co znów pobudza dalszy wzrost produkcji. I tak powoli machina kapitalistycznej produkcji rozkręca się. Wielką rolę odgrywają w tym inwestycje.
kancelaria adwokacka bielsko dlaczego powinnaś kupić pralki bosch Sprawdz opinie innych kredyt mieszkaniowy