W takim raju obfitości nie byłoby dóbr ekonomicznych, tzn. dóbr rzadkich lub takich, których podaż byłaby ograniczona. Wszystkie dobra byłyby dobrami wolnymi, takimi jak piasek na pustyni lub woda morska, w której kąpią się plażowicze. Ceny i rynki nie miałyby znaczenia i w takiej sytuacji ekonomia nie byłaby już potrzebna.Ale nie ma społeczeństwa, które osiągnęłoby utopię nieograniczonych możliwości. (Dobra są ograniczone, natomiast potrzeby zdają się nieograniczone). Nawet po dwóch stuleciach szybkiego wzrostu gospodarczego produkcja w Stanach Zjednoczonych nie jest po prostu na tyle duża, aby mogła zaspokoić potrzeby wszystkich obywateli. Jeżeli dodamy wszystkie potrzeby, to szybko się przekonamy, że po prostu nie ma tyle dóbr i usług, aby zaspokoić chociażby mały ułamek pragnień konsumpcyjnych wszystkich obywateli. Nasz produkt narodowy musiałby być wielokrotnie większy, aby przeciętny Amerykanin mógł żyć na takim poziomie jak przeciętny lekarz lub prawnik. A poza Stanami Zjednoczonymi, zwłaszcza w Afryce i Azji, setki milionów ludzi cierpią wskutek głodu i niedostatku materialnego.Przy nieograniczonych potrzebach ważne jest, by dana gospodarka robiła jak najlepszy użytek ze swych ograniczonych zasobów. To prowadzi nas do kluczowego pojęcia efektywności. Efektywność to najbardziej skuteczne zastosowanie zasobów społeczeństwa w procesie zaspokajania braków i potrzeb ludzi.
naprawa walizek pozycjonowanie zakład pogrzebowy