Społeczeństwa nie mogą mieć wszystkiego, czego chcą. Są one ograniczone przez dostępne zasoby i techniki. Jako przykład przyjmijmy wydatki na obronę.Poszczególne kraje zawsze musiały decydować, jaką ilość swych ograniczonych zasobów przeznaczyć na przemysł zbrojeniowy, a jaką na inne dziedziny (takie jak nowe fabryki lub edukacja). Niektóre kraje, jak np. Japonia, przeznaczają około 1% swego produktu narodowego na cele obronne. Stany Zjednoczone wydają na obronę 5% swego produktu narodowego, a gospodarka-forteca, taka jak Korea Pomocna, wydaje na cele obronne do 20% produktu. Im większa część produktu jest wydawana na obronę, tym mniejsza jest dostępna na konsumpcję i inwestycje.Sprawmy, aby wybór ten był bardziej dramatyczny, i rozpatrzmy gospodarkę wytwarzającą tylko dwa dobra ekonomiczne: armaty i masło. Armaty reprezentują, oczywiście, wydatki na wojsko, a masło - wydatki cywilne. Załóżmy, że nasza gospodarka decyduje się rzucić całą swoją energię na wytwarzanie dobra cywilnego, tj. masła. Istnieje oczywiście maksymalna ilość masła, którą można wytworzyć w ciągu roku. Maksymalna ilość masła zależy od ilości i jakości zasobów gospodarki oraz od efektywności, z jaką są one użytkowane. Załóżmy, że 5 min kg masła to maksymalna ilość, którą można wyprodukować przy istniejących zasobach i technice.
Oferty pracy chwilówka Producent zniczy